Obsługiwane przez usługę Blogger.

Two tone shoes

by - maja 22, 2020

Uwolniła kobiety nie tylko od gorsetów, ale, co ważniejsze, od konwenansów. Obaliła sztywne kanony skostniałej elegancji, instynktownie wyczuwając, co jest najlepsze dla sylwetki i osobowości. Niezrównana Mademoiselle Chanel do historii mody wprowadziła więcej, niż ktokolwiek inny.

fot. Glowsly

Wyczucie stylu to wielki naturalny talent, a Gabrielle ,,Coco” Chanel potrafiła go doskonale wykorzystać. W 1957 roku, krótko po tym, jak świat oszalał na punkcie jej trzech projektów: małej czarnej, tweedowego żakietu bez klap i pikowanej torebki, Mademoiselle przedstawiła swoje najnowsze dzieło, czarno-beżowe czółenka, czyli słynne ,,two tone shoes”. Jak zawsze, jej wizja była precyzyjnie dopracowana. Stworzyła buty, które optycznie wydłużają nogi i skracają stopy. Pasują do każdej stylizacji i są doskonałe tak na dzień, jak i na wieczór.

fot. Tatler Malaysia

Chanel po raz kolejny ustanowiła w modzie własne prawa. Wcześniej rządziła zasada, że obuwie ma być w jednym kolorze i idealnie współgrać z kreacją. Prasa natychmiast okrzyknęła projekt Francuzki ,,nowym pantofelkiem Kopciuszka”, a buty błyskawicznie zagościły w garderobach znanych aktorek, m. in. Catherine Deneuve, Romy Schneider, Brigitte Bardot, Jane Fondy, czy Jeanne Moreau.
 
Gabrielle Chanel, projektując słynne pantofle, szukała inspiracji w kolekcji męskiej, gdzie dwukolorowe buty pojawiały się już od XVIII wieku. Wcześniej kilkakrotnie proponowała buty sportowe i rekreacyjne bazujące na męskich butach typu oxford i derby. Pracując nad swoim modelem, poszła o krok dalej i nawiązała współpracę ze słynnym szewcem Massaro. Chanel, wręcz obsesyjnie dbała, aby każdy z jej projektów był nie tylko efektowny, ale przede wszystkim praktyczny. Wpływająca na wygląd nóg kolorystyka nie była więc jedyną zaletą,,two tone shoes”. Czarny czubek pantofli miał dodatkowo chronić przed zniszczeniem, a pięciocentymetrowy, stabilny obcas zapewniał komfort i swobodę chodzenia. Z czasem genialny projekt zaczął ewoluować i pojawiały się kolejne wersje kolorystyczne: beżowa skóra z wykończeniem brązowym, granatowym lub złotym. Czubek stawał się nieco bardziej okrągły, niż bardziej szpiczasty, a w końcu wykończony niewielką kokardą. Zmieniał się też kształt obcasa. Początkowo masywny i kwadratowy, z biegiem lat stawał się bardziej smukły.Lata mijały i buty zyskały status ikony mody. W dużej części stało się tak dzięki zmysłowi praktycznemu i ogromnemu wyczuciu w kwestii trendów Karla Lagerfelda, którego mentorką była Chanel. W jego kolekcjach już od lat 80.XX w. pojawiały się modele inspirowane słynnymi butami. Jednak prawdziwy triumfalny come back nastąpił w kolekcji jesień-zima 2015/2016. Wszystkie modelki na wybiegu wystylizowanym na francuską brasserie miały na nogach dwukolorowe czółenka w ich najbardziej klasycznej, beżowo-czarnej wersji z cienkim paskiem nad piętą. Lagerfeld uczynił z nich jeden z najgorętszych trendów sezonu. Prawie 60 lat po swojej premierze model dwukolorowych butów Chanel jest stale wzbogacany o nowe warianty.
fot. Pinterest



You May Also Like

0 Comments