Obsługiwane przez usługę Blogger.

Wydanie francuskie

by - maja 24, 2020

Od ponad 40 lat walczy z tabu i wyrywa modę z posad konwenansów. Marynarze i tatuaże, silne kobiety, których nie uciskają ładne gorsety, popkultura, tradycja i sztuka - Jean Paul Gautier zszywa te odległe światy, tworząc wielką modę. Czas potwierdza, że jego wizja wciąż się spełnia.

for. Fashion Gone Rogue
Gdy mały Jean Paul marzył o dżinsach, rodzice odmówili mu, uznając je za strój pospolity i nieelegancki. W modzie muszą przecież (szczególnie we Francji) obowiązywać pewne zasady. Gdy kilkanaście lat później syn przyprowadził do domu swojego chłopaka, państwo Gaultier zaakceptowali związek od razu, bo w miłości wszystko może się zdarzyć. Jean Paul nie musiał walczyć o miłość, ale z całych sił zawalczył o wolność w modzie. W Paryżu zawsze istniał kod, co jest szykowne, a co nie. Wszystkie te sztywne teorie, uwsteczniające, paraliżujące i blokujące rozwój”, mówił podczas jednego z wywiadów. On postanowił kwestionować, to co inni uznawali za modne. Jego ubrania to tylko rzeczy, a jednak przesuwają granice tolerancji i poszerzają nasze horyzonty; dzięki nim znikały kolejne tabu. Za swą wywrotową postawę szybko został okrzyknięty enfant terrible. Moda jest jednak przekorną matką i kocha takie „okropne” dzieci bardziej niż te przeciętne. Gdy JPG wkraczał w dorosłość, kobiety paliły staniki, a gorsety można było zobaczyć w rewii albo w sex-shopie. On wyciągnął gorset ze śmietnika modowej historii, na który wyrzuciła go Coco Chanel, nadał mu jednak nowe znaczenie.

Z bieliźnianego skrawka zdjął odium podległości i sexshopowej, tandetnej estetyki. Jego gorset nie ma nic wspólnego z symbolem ucisku czy zniewolenia kobiet. Wręcz przeciwnie, stał się symbolem siły i wyzwolenia, także seksualnego. Pierwszy model projektant stworzył w 1981 r., osiem lat później rozsławiła go królowa popu, Madonna. Zanim jednak do tego doszło, jego pomysły były często postrzegane jako perwersyjne. Ale nawet laik dostrzeże, że owa rzekoma perwersja nigdy nie była i nie jest wymierzona przeciwko kobietom. JPG uwielbia kobiety - są jego muzami. ,,Wychowywałem się w świecie silnych, mądrych kobiet, czasem silniejszych od mężczyzn. Szybko zrozumiałem, że są bardzo interesujące" , mówił.

W dzieciństwie mnóstwo czasu spędzał z babcią. Nauczyła go szyć. W jej szafie zobaczył boa i gorset. Razem oglądali mnóstwo programów i mały Jean Paul zakochał się bez pamięci w teatrze i rewii. Tancerki w kabaretkach, gorsetach i pióropuszach rysował nawet podczas lekcji. Jak można się było spodziewać, wymierzono mu za to karę, ale na szczęście szkoła nie była w stanie zniszczyć klarującej się pasji. Miał 18 lat, kiedy jego rysunkami zachwycił się Pierre Cardin. Jean Paul Gaultier był krótko jego asystentem. Pracował też dla Esterela  i Patou. Bardzo szybko zrozumiał jednak, że chce w modzie powiedzieć coś zupełnie innego. Nie zniechęcił go nieudany debiut w 1976 r. Niezwykle twórczy, energiczny i zdeterminowany, pracował po prostu ciężej. Wielkim wsparciem był jego partner, Francis Menuge, ten sam chłopak, którego kiedyś przedstawił rodzicom.

Gaultier rzucił jeszcze co najmniej kilka wyzwań światu mody i zbiorowej tolerancji. W 1985 r. na wybiegu pojawili się mężczyźni, których Francuz Ubrał w spódnice zainspirowane szkockimi kiltami. To był duży szok. Bo moda, ta haute couture, była i jest francuską chlubą, ale wtedy, kiedy jest nobliwa. Wielka moda zawsze była tworzona z myślą o pięknych, bogatych, dobrze urodzonych i raczej po to, żeby z perspektywy zwykłych śmiertelników piękni, bogaci i doskonale ubrani wyglądali na bogów. Snobizm był tylko jednym z wielu panujących w świecie mody „-izmów”. Przez dekady trawiły go rasizm, ageizm, kult smukłego ciała. Jean Paul Gaultier swoimi wyborami przełamywał tabu w modzie i wykraczał poza ciasne ramy kanonów — wśród nich i tego urodowego, panującego na wybiegach. Zapraszał modelki albinoski, staruszki, piegowate, wytatuowane, androgyniczne, o pełnych kształtach, niewysokiego wzrostu. Twierdzi, że choć nie był modowym niewiniątkiem, szokowanie nie było jego celem. Przyznaje, że być może to on był najbardziej zszokowany - nietolerancją odbiorców.

Od początku pracował na miano projektanta rebeliantów, odrzuconych, zmarginalizowanych, wyróżniających się. Jego styl doceniali artyści, uwielbiały go gwiazdy o wyrazistym wizerunku. Dla Madonny zaprojektował kostiumy na trasę Blonde Ambition. Etatowa skandalistka końca XX w. ubrana w gorset ze stożkowym stanikiem śpiewała „Like a Virgin" i „Material Girl". Był rok 1990. Zawodowo Jean Paul Gaultier rozkwitał, prywatnie przeżywał wielką tragedię — zmarł jego ukochany. Razem żyli i prowadzili firmę przez 15 lat. Projektant napisał tuż po jego śmierci: Francis + Jean Paul = Jean Paul Gaultier. Przyznał niedawno, że chciał wtedy rzucić wszystko. Może uratował go pracoholizm. Adwokat mniejszości i piękna odmienności wyczuwał nadchodzące zmiany być może za wcześnie, żeby ktoś w nie od razu uwierzył. Charyzmatyczny wizjoner o wyrazistym wizerunku (krótkie blond włosy i koszulka w marynarskie paski, podobna do tej, w jakiej uwieczniono Picassa) nie zmieniał jednak frontu. Talent i godne pozazdroszczenia techniki krawieckie zawiodły go do domu mody Hermès. Przez siedem lat był dyrektorem kreatywnym marki, tworząc jednocześnie kolekcie dla swojego domu mody.

Jako dziecko był telemaniakiem, wyrósł na kinomana, a kino pokochało wizie dorosłego Gaultiera. Stworzył niebanalne kostiumy do trzech filmów Pedro Almodóvara, pracował z reżyserem i malarzem Peterem Greenawayem i wykreował niezapomniane kostiumy do filmu ,,Piąty element" Luca Bessona. Jego talent docenia także świat teatru i rewia. W 2016 r. stworzył aż 500 misternych kostiumów do wielkiej rewii. Jean Paul Gaultier ma też na koncie linię mebli i dodatków dla słynącej z wyrafinowanego luksusu marki Roche Bobois oraz pięć kolekcji tkanin i tapet dla świetnej, również francuskiej, firmy Leličvre. Pracowity buntownik pokazuje, że poza kanonem i utartymi szlakami istnieją rzeczy piękne, a na pewno prawdziwsze i mniej banalne. Bez trudu trafia do mas, co nie jest normą w świecie wielkich krawców. Kwestionując snobizm, współpracuje z markami masowymi (m.in. z Coca-Colą, z marką Target czy Kusmi Tea). To, co projektował ponad 30 lat temu, wtedy wydawało się szokujące i surrealistyczne. Ale ta wizja ziściła się. Być może zmienił na zawsze więcej, niż jesteśmy w stanie dostrzec dziś. Wciąż pracuje niestrudzenie, bo w modzie pozostało (co najmniej) kilka tabu do przełamania.

You May Also Like

0 Comments